Mikrodermabrazja diamentowa

Mikrodermabrazja cieszy się dużym zainteresowaniem już od wielu lat. W zależności od tego, na jakich zależy nam efektach możemy wybierać spośród różnych rodzajów tego zabiegu. Wszystko sprowadza się do materiału, z którego wykonana jest głowica. W przypadku mikrodermabrazji diamentowej jej największym atutem jest niska inwazyjność oraz wiele sytuacji, kiedy można ją stosować, zaś mankamentem – wysoki koszt.

W gabinecie…
Zanim rozpocznie się zabieg mikrodermabrazji diamentowej konieczne jest odpowiednie przygotowanie skóry – obejmujące dokładny demakijaż, oraz delikatnie pobudzający krążenie masaż. Dopiero później przy pomocy jednostajnych, kolistych ruchów nasza skóra ma kontakt z aparaturą do właściwego zabiegu. Tak, jak wskazuje na to nazwa, urządzenie do mikrodermabrazji diamentowej posiada głowicę z kryształkami z tego właśnie minerału. Głowica składa się z dwóch otworów – z pierwszego na skórę kierowany jest strumień powietrza i wspomnianych mikrokryształków, natomiast drugi kanał ma za zadanie wessać z powrotem zużyty materiał oraz złuszczony naskórek. Zasada działania nie jest więc skomplikowana. Co ważne, głębokość tego specjalistycznego peelingu można regulować. Im większe kryształki, tym mocniejsza moc złuszczająca. Taka stymulacja pomaga nie tylko w uzyskaniu gładszej skóry, lecz też w redukcji zmarszczek. Poprzez starcie zewnętrzne warstwy naskórka pobudzone zostają bowiem tkanki umiejscowione głębiej i rozpoczyna się produkcja kolagenu oraz elastyny w komórkach. Po zabiegu aplikuje się oczywiście preparat łagodzący – by zredukować ewentualne podrażnienia czy zaczerwienienia, a także usprawnić proces usuwania złuszczonego naskórka. Na mikrodemabrazję diamentową mogą zdecydować się nawet osoby posiadające skłonności do alergii bądź wyjątkowo delikatną skórę. Warto podczas wizyty w gabinecie połączyć ten zabieg z innymi procedurami – wzmocni to działanie mikrodermabrazji, a jednocześnie zapewni naszej skórze dogłębne odżywienie.

…a może samodzielnie?
Współcześnie rynek kosmetyków stale poszerza swoją ofertę. Można znaleźć nawet profesjonalne urządzenia do samodzielnego wykonywania mikrodermabrazji diamentowej. Czy warto inwestować w tego typu sprzęt? Wiele zależy od naszych umiejętności. Jeśli planujemy dopiero rozpocząć przygodę z tak dogłębnym złuszczaniem naskórka, lepiej udać się do specjalisty, a podczas zabiegu nie zapomnieć o dokonaniu dokładnych obserwacji, by można było te techniki jak najlepiej odwzorować w domu. Mikrodermabrazja diamentowa wykonywana w studiu kosmetycznym nie należy do zabiegów tanich, jest jednak skuteczna. Za jedną sesję “obcowania” z diamentami należy zapłacić co najmniej 200 złotych. Nim jednak zdecydujemy się na wizytę w salonie bądź na zakup stosownego urządzenia warto pamiętać o przeciwwskazaniach. Jeśli więc nasza skóra jest zainfekowana wirusem lub zakażona, znaczą ją różnego rodzaju zmiany ropne, wykwity, liszaje bądź też cierpimy na nowotwór, choroby układu naczyniowego czy łuszczycę – nie powinniśmy mikrodermabrazji ryzykować. Poza tym jednak – nie ma dla tego zabiegu ograniczeń wiekowych, a zastosowanie jest naprawdę szerokie: w leczeniu trądziku, redukowaniu przebarwień, blizn, plam posłonecznych, pierwszych zmarszczek, zwiotczeń, ale też cellulitu, minimalizowaniu rozstępów czy nadmiaru podskórnej tkanki tłuszczowej.